Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 października 2015

Ostatnie kolory jesieni


Za oknem pierwszy śnieżek, szaro, buro, zimno i zupełnie nie mam ochoty wyścibić z domu chociaż kawałeczek nosa. A w aparacie zostały mi zdjęcia z ostatniego spaceru. Teraz rzadko zabieram ze sobą aparat fotograficzny na spacer taki przydomowy... Ale pogoda była śliczna, światło jedno z moich ulubionych, więc pomyślałam czemu nie, a może znajdę coś fajnego przez obiektyw?
Jesień kojarzy mi się zawsze ze złotymi drzewami, szeleszczącymi liściami pod stopami, zimnymi porankami i cieplutkim szalikiem wokół szyi. Jesienią też zawsze odzywa się moja wieczna tęsknota za Kanadą , a właściwie za jesienią w tym kraju. Kaskady barw są tam nieporównywana do niczego innego i nie oddają tego żadne filmy, czy pocztówki. Dlatego poszukałam tych barw, gdzie Matka Natura maluje je według swojego upodobania, nawet w najdrobniejszych roślinach. Znalazłam je nie tylko na spacerze, ale i we własnym ogródku...kolorowe werbeny, które planowałam wyrwać już tydzień temu, kwitną, jakby słyszały moje niecne myśli o ich uśmierceniu, a tymianek i rozmaryn rosną chyba na wyścigi. Poplon w postaci rzodkiewek chyba nie wytrzyma konkurencji zimy i nie zdążę nacieszyć się młodymi rzodkiewkami ...jesienna porą.













Mam nadzieję,ze spodobały się Wam moje poszukiwania kolor.
Pozdrawiam wszystkich gorąco i cieplutko i już z ciepłym szalikiem na szyi.






czwartek, 26 września 2013

Grzybobranie

No coż....wyrosły i czekają tylko na to by wskoczyć do koszyka, a po przyniesieniu do domu zamieszkać w szklanych mieszkankach zalane zalewą octową...lub co stało się w moim przypadku, przemienione zostały w moją ulubioną zupę grzybową. Im wiecej rodzajów grzybów, tym lepsza. W ubiegłym roku jadłam, we Francji, bardzo smaczną zapiekankę ziemniaczano- grzybową. Przepis jest tak banalnie prosty, że proszę bardzo, oto recepturka
- ziemniaki obieramy i kroimy w plastry  o grubości około 1-2 mm, lub tak jak lubicie. 
- grzyby - uprzednio ugotowane w osolone wodzie i odcedzone. 
- w blaszce układamy najpierw ziemniaki, na to układamy grzyby ( polecam ułożenie ich całymi kapeluszami do góry  i znowu ziemniaczki. Całość zalewamy śmietaną 18 % wymieszaną z solą i pieprzem. 
- zapiekamy około 1 godziny i 15 minut w temperaturze 180 stopni. Całość przechodzi cudownym aromatem leśnych grzybów, dodatkowo wytwarzając smakowity sos. Polecam!
Poniżej zdjęcia z naszej niepowtarzalnej Puszczy Augustowskiej.



środa, 25 września 2013

..."obwiązane pomarańczowym szalem"


Cudowne spotkania, cudownych ludzi. 
    W te wakacje poznałam tak energetycznych ludzi, że znowu zachciało się żyć pełnią piersią. Właśnie dzisiaj - Asia napisałam do mnie te słowa  "ciepłe pozdrowienia obwiązane pomarańczowym szalem"
  Od razu wiedziałam, że muszę podzielić się z Wami tymi zdjęciami. Pomarańczowy to mój ukochany kolor na jesień. To kolor ciepła, płonącego ogniska w których pieką się ziemniaczki i coś tak przytulnego jak sweterek z angory lub maleńki kotek. 
Niektórzy wiedzą, że mój blog ma genezę w dyni. To od niej zaczyna się moje pisanie. Moja słabość do tego warzywa jest ogromna i uzależniająca. To nie tylko gromadzenie przedmiotów w jej kształcie. Zainteresowanie przenosi się również na kulinaria, dekoracje materiałowe i zbieractwo na przyszłe projekty.
   Dzisiaj pokazuje też jesienny wianek, który niestety nie wisi na mojej ścianie, a jest dziełem Maksi. Spójrzcie na ilość zgromadzonych materiałów do jego wykonania. Zawsze go oglądam i za każdym razem lekko zazdroszczę...ha,ha,ha.












Jesienne pozdrowienia w Waszym ulubionym kolorze....